Kosmetyczne odkrycie – Origins seria GinZing

Na początku muszę przyznać, że z uwagi na odbyty urlop i zupełny brak czasu zaniedbałam nieco bloga, ale wracam z podwójną dawką energii i kilkoma interesującymi kosmetykami. Na Origins trafiłam przez przypadek, a po zapoznaniu się z wieloma pozytywnymi opiniami sama postanowiłam wypróbować ich produkty. W dzisiejszym poście przybliżę cztery kosmetyki, które niezaprzeczalnie skradły moje serce!

Produkty kosmetyczne Origins zawierają naturalne składniki, które przeznaczone są do pielęgnacji skóry twarzy, ciała, jak również i włosów. Marka Origins produkuje swoje niezwykle delikatne kosmetyki w zgodzie z naturą, którą zobowiązała się chronić, przykładem ich poczynań jest przede wszystkim sadzenie drzew czy wykorzystywanie do produkcji źródeł odnawialnych i innych ekologicznych metod.

1. Origins GinZing Energy Boosting Gel Moisturizer – Krem do twarzy

Cream1

Ten lekki i beztłuszczowy krem nawilżający zawiera żeń-szeń i ziarna kawy, i polecany jest do wszystkich typów skóry. Służy do stosowania zarówno rano, jak i wieczorem. Co więcej jest bardzo wydajny, a jego konsystencja niezwykle delikatna, dzięki czemu szybko się wchłania i nie zapycha przy tym twarzy. Już po pierwszym zastosowaniu dostrzegłam, że moja skóra jest przyjemnie nawilżona, odświeżona i rozświetlona. Natomiast przy dłuższym stosowaniu skóra twarzy wydaje się być jędrniejsza, a lekkie przebarwienia – widocznie zredukowane. Kolejną zaletą kremu jest piękny i energetyzujący zapach, który jest obłędnie cytrusowy i zdecydowanie poprawia nastrój przy każdej aplikacji! Krem idealnie sprawdza się, jako baza pod makijaż.

2. Origins GinZing Refreshing Eye Cream – Rozświetlający krem pod oczy

Eye

Ten lekki kremik pod oczy zawiera kompleks z ziaren kawy i żeń-szenia, wyciąg z magnolii, a także naturalne rozjaśniające mini drobinki. Producent zaleca poranne stosowanie kremu wokół oczu, zatem nie tylko na cienie pod oczami, ale także i na powieki. Krem bardzo dobrze nawilża skórę i szybko się wchłania. Widocznie redukuje oznaki zmęczenia, dodaje energii i blask spojrzeniu, a dzięki mini drobinkom pięknie rozświetla skórę. Muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest idealny pod makijaż, a po dłuższym stosowaniu łagodzi cienie pod oczami. Kolejną jego zaletą jest to, że jest bardzo wydajny i małe opakowanie posłuży nam przez długi czas.

3. Origins GinZing Refreshing Scrub Cleanser – Peeling do twarzy

Scrub

Jest to peeling oczyszczający do twarzy o fantastycznie cytrusowym zapachu. Za względu na delikatne i małe drobinki peeling ten można stosować codziennie. Osobiście używam go dwa/trzy razy w tygodniu i muszę przyznać, że wyraźnie oczyszcza i pozbywa się resztek makijażu, a przy tym  doskonale odświeża skórę twarzy nadając jej promienny blask. Ważną zaletą tego produktu jest to, że nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry i tym samym nie wysusza jej. Kolejny bardzo wydajny produkt marki Origins, wciąż używam darmowej 30 ml próbki, którą dostałam przy pierwszych zakupach.

4. Origins GinZing SPF 40 Energy-Boosting Tinted Moisturizer – Krem koloryzujący z filtrem

SPF

Na sam koniec zostawiłam absolutną nowość i tym samym produkt, bez którego nie wyobrażam sobie mojego wakacyjno-letniego makijażu. Mówię o kremie koloryzującym z serii GinZing, który nie tylko intensywnie odżywia i nawilża skórę twarzy, ale przede wszystkim chroni ją przed promieniami słonecznymi. Nie wiem jak Wy, ale ja podczas lata stawiam w pierwszej kolejności na wygodę i tym samym ograniczam makijaż do minimum, wspomniany krem uzyskał moje uznanie od pierwszych chwil i zastąpił nie tylko krem z filtrem, ale również i podkład! Kolejną zaletą jest bowiem to, że zapewnia delikatną koloryzację, dostosowując się do każdego typu cery. Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły krem, natomiast po naniesieniu na twarz zmienia się jego konsystencja i możemy zaobserwować lekko kryjącą powłokę, dzięki której skóra jest jedwabiście gładka i rozjaśniona, a koloryt wyrównany. Podobnie jak w przypadku trzech pozostałych produktów muszę podkreślić piękny, odświeżający i pobudzający zapach, wszystko za sprawą olejków eterycznych z grejpfruta, cytryny i mięty. Jak dla mnie jest to absolutny hit tego lata!

Origins

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona, że odkryłam markę Origins, z którą mam zamiar zostać na dłużej, już nawet zarezerwowałam darmową konsultację w celu poznania i wypróbowania kolejnych ich produktów. Z całą pewnością zaletą kosmetyków z serii GinZing jest dogłębne nawilżenie, ochrona skóry przed czynnikami zewnętrznymi, pobudzający zmysły piękny zapach i wydajność produktów. Prawdę mówiąc nie doszukałam się żadnych wad z wyjątkiem ceny, która moim zdaniem mogłaby być nieco niższa. Mimo wszystko z czystym sumieniem polecam kosmetyki tej marki, bowiem w tym wypadku dość wysoka cena świadczy o wysokiej jakości i wydajności produktów!

Do usłyszenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s