Dublin – relacja z wyjazdu

Wybraliśmy się do stolicy Irlandii na tzw. „city break”, czyli kilkudniowy wyjazd. Dublin jest miastem oferującym całe mnóstwo atrakcji, każdy znajdzie tu coś dla siebie bez względu na wiek czy zainteresowania. Co istotne znajdując się w centrum bez problemu pieszo dotrzemy do ważniejszych miejsc i atrakcji godnych uwagi, a ogólnodostępne mapy ułatwią nam ustalenie kierunku i trasy zwiedzania. Jeżeli jesteście ciekawi czy udało nam się poczuć klimat tego miasta, a także jak spędziliśmy weekend, zapraszam do dalszego czytania.

Stolica Irlandii słynie z przepięknych parków miejskich, za sprawą lokalizacji naszego hotelu zwiedzanie zaczęliśmy od Parku St. Stephen Green, który położony jest w samym centrum miasta. Spacerując po nim odkrywamy nie tylko urokliwe zakątki, ale także rzeźby i pomniki symbolizujące ważne wydarzenia historyczne.

IMG_4823

Nie mając czasu do stracenia udaliśmy się do dzielnicy Temple Bar, kojarzonej głównie z barami, klubami i restauracjami. To prawda jest ich całe mnóstwo, choć warto pamiętać ze znajdziemy tu także inne atrakcje, jak liczne galerie sztuki, wystawy, teatr, a także niezwykle urokliwe, wąskie uliczki.

IMG_4829

Najslynniejszym barem w Dublinie jest Temple Bar usytuowany na rogu dwóch brukowanych uliczek. Oczywiście okazał się naszym ulubionym, niezwykle klimatycznym miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić. Wybór alkoholi jest ogromny, a połączenie jednej z najbardziej znanych marek piwa na świecie, jakim jest Guinness, z muzyką na żywo bez względu na porę dnia czy nocy sprawia ze wrażenia są niezapomniane. Naprawdę niezapomniane, no chyba że wypije się nieco za dużo Guinnessa 🙂 O czym warto pamiętać wybierając się do Temple Bar? Miejsce to jest niezwykle popularne szczególnie w godzinach wieczornych, co może się wiązać z problemem znalezienia wolnego miejsca…

IMG_4824

W pobliżu Temple Bar znajduje się Most Ha’Penny, zbudowany nad rzeką Liffey w 1816 roku, to idealne miejsce na spacer. Ciekawostką jest nazwa mostu pochodząca od opłaty – pół pensa – jaką w przeszłości musieli uiszczać mieszkańcy za jego przekroczenie. Kolejną ciekawostką jest fakt, że dzisiaj widnieje na nim dosłownie kilka kłódek zakochanych, wszystko za sprawą władz, które nakazały ich usunięcie.

IMG_4825

Obowiązkowym, punktem zwiedzania jest Guinness Storehouse, czyli Muzeum Browaru Guinness. To niezwykle interesujące miejsce, nie tylko dla koneserów piwa. Siedmiopiętrowe centrum zwiedzania jest niezwykle interaktywne, w bardzo ciekawy sposób pokazuje historię, sposób produkcji, a także pasję z jaką wytwarza się Guinnessa. Wizyta w tym miejscu kończy się darmowym kuflem piwa, którym rozkoszujemy się na ostatnim piętrze, w barze Gravity, podziwiając przy tym spektakularną panoramę Dublina. Co ciekawe istnieje możliwość samodzielnego nalania piwa Guinness, oczywiście skorzystaliśmy z tej okazji uzyskując imienny certyfikat. Czy wiedzieliście, że perfekcyjne nalanie Guinnessa powinno zająć dokładnie 119,5 sekund?

IMG_4826

IMG_5476

Kolejny dzień przeznaczyliśmy na zwiedzanie O’Connell Street, jednej z najszerszych ulic Europy, na której znajduje się mnóstwo pomników i zabytkowych budynków godnych uwagi. Monumentem, którego nie sposób przeoczyć jest The Spire of Dublin, czyli tzw. „szpila”, którą wzniesiono w 2003 roku. Nieliczni wiedzą, że ma 120 metrów wysokości i jest jedną z najwyższych rzeźb na świecie.

IMG_6822

Urokliwe ulice Dublina doprowadziły nas następnie do National Leprechaun Museum, czyli Narodowego Muzeum Krasnoludków. Zwiedzanie muzeum w dużej mierze opiera się na opowiadaniu historii przez tutejszego gawędziarza, co jest niezwykle ciekawe pod warunkiem, ze choć w najmniejszym stopniu zainteresowani jesteście tematyką irlandzkiego folkloru. Trafiła nam się genialna przewodniczka, która swoimi opowieściami przeniosla nas do innego świata i sprawiła ze od początku do końca byliśmy uśmiechnięci. Bawiliśmy się wspaniale: przechodząc przez tęczę, wspinając się na gigantyczne meble, czy próbując zgarnąć garniec złota, a to tylko niektóre z atrakcji, które czekają na was po drodze.

IMG_6821

Podsumowując, Dublin zachwycił nas swoim niepowtarzalnym charakterem, oczywiście dwa dni, które mieliśmy na zwiedzanie miasta nie pozwoliły nam poznać i odkryć jego wszystkich uroków oraz atrakcji. Z pewnością pozostał duży niedosyt, ale mimo wszystko udało nam się oderwać od naszej codziennej rutyny i odpocząć, a przy tym poczuć ten niezwykły klimat stolicy Irlandii. Cieszę się również, że zasmakowaliśmy w „wizytówce Irlandii”, którą zdecydowanie jest ciemne piwo z jasną pianą.

W najbliższym czasie na blogu pojawi się kolejny post, zaplanowaliśmy bowiem weekendową wyprawę do jednego z moich ulubionych miast, jeżeli jesteście zainteresowani będzie mi bardzo miło powitać Was ponownie. Do usłyszenia!

3 Replies to “Dublin – relacja z wyjazdu”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s